Dlaczego masy pożądają faszyzmu?
Komuna Otwock zaprasza na pierwsze spotkanie z cyklu „Polityka radykalna - laboratorium komunikacji społecznej”. 21 marca 2009, kiedy obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Walki z Rasizmem, podyskutujemy o tym, dlaczego masy pożądają faszyzmu. Spotkanie otworzymy fragmentami filmu Cała naprzód ku skrajnej prawicy Aleki Polis i Ewy Majewskiej.
21 marca, sobota
godz. 18:00
ul. Lubelska 30/32
W dyskusji udział wezmą:
dr Andrzej Leder – filozof, PAN
prof. Hanna Świda-Ziemba – socjolożka, ISNS UW
dr Bożena Umińska – teoretyczka feministyczna i pisarka
Joanna Warsza – kuratorka finisażu Stadionu X-lecia
dr Tomasz Wiśniewski – filozof, UW
Pomysł i prowadzenie – dr Ewa Majewska
Czy rasizm możemy uznać za skończony? Czy polityka, również w Polsce, jest wolna od uprzedzeń rasowych? Czy dyskryminujemy osoby o innym kolorze skóry lub pochodzeniu etnicznym? Jak czują się w Polsce imigranci i imigrantki? Te wszystkie pytania postaramy się omówić w szerszym kontekście kwestii sformułowanej ponad 70 lat temu przez Wilhelma Reicha – psychologa społecznego i marksistę, brzmiącej: dlaczego masy pożądają faszyzmu? Na jakie potrzeby odpowiada nienawiść rasowa i etniczna? Jak jej przeciwdziałać sięgając do jej korzeni?
Polityka radykalna – laboratorium komunikacji społecznej w Komunie Otwock
Radykalizm jest dziś utożsamiany z działaniem opartym na przemocy, na ogół kontestującym uniwersum polityki. W naszym projekcie wrócimy do nieco bardziej klasycznej wersji tego określenia, mianowicie tej, w której uznawane jest ono za równoznaczne z zainteresowaniem podstawami, korzeniami określonych pojęć. Polityka radykalna będzie sięgnięciem do podstaw, czasem po to, by kontestować określone formy polityczności, ale głównie w celu przypomnienia szeregu tematów zepchniętych w niebyt współczesnego świata polityki.
Korzenie pewnej odmiany radykalizmu sięgają XIX wieku, gdy William Godwin i Mary Wollstonecraft uwiedzeni oświeceniową narracją o prawach człowieka ustalili dwie fundamentalne kwestie: że prawa człowieka winny być również dla kobiet oraz że nie istnieje rząd mogący w pełni zrealizować prawa człowieka. Każdy z tych postulatów był radykalny w ich czasach, i chyba pozostają one radykalne także i dziś. Jako wersja polityki ich przekonania nigdy nie stały się opcją powszechną, niemniej pojawiały się w historii momenty, gdy takie nastawione na równość i prawa człowieka myślenie stawało się nieco bardziej popularne. Może w dobie kryzysu paradygmatu neoliberalnego warto o nich przypomnieć? Może są w nich ukryte jakieś inspiracje dla uprawiania lub kontestowania polityki dziś? Może stanowią one temat umożliwiający wyjście poza ciasno zakreślony krąg podejrzeń, sloganów i skandali?
W świecie zorganizowanego konsensu liberalno-konserwatywnego tematy takie, jak seks, środowisko, społeczna partycypacja, pokój i wolność od rasizmu zostały spacyfikowane namiastkami wolności. Rozkosz zastąpiona została heteronormatywną rozrywką, w naszym kraju pozbawioną zaplecza edukacji seksualnej; zainteresowanie środowiskiem, w którym żyje człowiek, zastąpiono ilościowym reżimem norm dla wyalienowanej przyrody; partycypację wyparł sojusz władzy, kapitału i podporządkowanych im związków zawodowych, pokój zastąpiła wojna zaś wolność od rasizmu ogranicza się do krytyki szowinizmu wobec futbolistów o ciemnym kolorze skóry.
Te namiastki właściwej wolności mogą zostać po prostu skrytykowane lub odrzucone. Można je jednak obejrzeć spojrzeniem obejmującym także ich historyczny i społeczny kontekst, zamiast wrzasków i skandalizowania opowiedzieć ich subiektywnie i kulturowo uwarunkowane historie, stworzyć proces rekonstruowania ich potencjału, społecznej nośności oraz politycznego znaczenia. W takim procesie trudno zakładać cokolwiek z góry, trudno też wyobrazić sobie jakiś jeden wspólny dla wszystkich rezultat. Paradoksalnie, w polityce radykalnej nie musi to być problemem.
Chcielibyśmy zaproponować swoiste laboratorium procesu partycypacji – cykl debat, do których zaprosimy wszystkie i wszystkich – zaproponujemy osoby, które otworzą lub wzbogacą temat swoją wiedzą, doświadczeniami czy po prostu stworzą jakąś własną narrację. I w ramach możliwie partycypacyjnego procesu spróbujemy rozpakować te tytułowe słowa-klucze, problemy w zasadzie każdej formy polityczności, nawiązując do radykalnych narracji z przeszłości i tych nam współczesnych.
- Zaloguj się lub utwórz konto by komentować
